Historia zakładów bukmacherskich

Historia zakładów sięga bardzo daleko. Zarobek początkowo nie był traktowany priorytetowo, a chodziło o samą rywalizację i fakt, wzięcia udziału w wydarzeniach sportowych oraz poczucie zaangażowania. Początkowo było to zwykłe obstawianie pomiędzy widzami, gdy jedynym pytaniem było, kto zostanie zwycięzcą. Jednak skala zakładów i hazardu szybko się zmieniła.

Ten, kto poprawnie odgadł zwycięzcę lub wynik końcowy, otrzymywał uzgodnioną kwotę pieniędzy ustaloną z drugim widzem. Można rzec, że w tym miejscu zaczyna się historia zakładów sportowych.

Z biegiem czasu stało się jasne, że aby coś wygrać, trzeba znaleźć drugą osobę o przeciwnej opinii na dane wydarzenie i o odpowiedniej zasobności portfela. Podjęto więc krok w kierunku znalezienia profesjonalnego pośrednika, któremu obie strony mogą zaufać i który zabezpieczyłby ewentualną wygraną. Pośrednicy zaczęli przyjmować zakłady w dowolnej kwocie od każdego, kto chciał wziąć udział, a on sam oczywiście nie robił tego za darmo. W ten sposób pojawił się bukmacher.

Pierwsze, profesjonalne zakłady gotówkowe wzięły swój początek od wyścigów konnych. Pierwotnie chodziło o porównanie wyników koni i wykazanie ich zalet potencjalnym kupcom. Aby rozreklamować własne konie i zyskać zainteresowanie, ich właściciele zaczęli zakładać się między sobą, który z koni skończy wyścig pierwszy. Początkowo działo się to spontanicznie, ale w XIX wieku w Anglii zaczęli działać pierwsi profesjonalni bukmacherzy. Byli to ludzie, którzy kontrolowali proces przyjmowania zakładów i wypłat nagród, i utrzymywali niewielki zysk z tego procesu.

Następnym etapem było stworzenie totalizatora, czyli urządzenia, które automatycznie obliczyło wygrane kursy na określone wydarzenie zgodnie z rozkładem zakładów. Po tym, gdy wszyscy postawili zakład na konkretne wydarzenie i znana była całkowita suma postawionych pieniędzy, procent zarobku bukmachera był odejmowany, jako opłata za usługę od tej kwoty, a resztę pieniędzy rozdzielono pomiędzy zwycięzców. Ale im więcej ludzi stawiało na wygraną, tym mniej pieniędzy otrzymał każdy z nich na koniec. W celu zwiększenia możliwej wygranej, bukmacherzy zaczęli w różny sposób „komplikować” zakłady. Na przykład należało przewidzieć nie tylko wynik jednego wyścigu, ale i wyniki kilku kolejnych. Było trudniej, ale i kurs na wygraną znacząco rósł.

Następnym, istotnym krokiem było wprowadzenie „handicapu”, czyli wyrównania szans rywalizujących koni, które przecież różniły się między sobą choćby wagą i siłą mięśni. W związku z tym same zakłady stały się dla uczestników jeszcze bardziej atrakcyjne, lecz dla bukmachera trudniejsze do utrzymania w pojedynkę. Dlatego zaczęły powstawać duże organizacje bukmacherskie, które były w stanie pilnować przyjmowania i przetwarzania oraz przede wszystkim spłacania wygranych z imprez sportowych, po ustalonych stawkach w odpowiednim czasie. Zaczęło się w Anglii, a skończyło w każdym zakątku świata.

Później, w drugiej połowie XX wieku to przemysł bukmacherski zaczął się błyskawicznie rozwijać dzięki rozpoczęciu masowego obstawiania piłki nożnej. Klienci otrzymali wybór jakiego wcześniej nie mieli. Wraz z rozwojem Internetu bukmacherzy rozpoczęli już jazdę na 6. biegu. Wcześniej, aby obstawić zakład, należało osobiście odwiedzić biuro bukmachera. Wraz z Internetem wszystko stało się dostępne na wyciągnięcie ręki, a umożliwienie gry na żywo we własnym domu, z wielu graczy uczyniło zawodowców.

W Polsce, po wprowadzeniu ustawy hazardowej, w 2017 r. z rynku musieli wycofać się najwięksi bukmacherzy spoza Polski. To z jednej strony ograniczyło ofertę, a z drugiej przyczyniło się do szybkiego rozwoju kilku legalnych, polskich bukmacherów, którzy walczą o klienta coraz lepszymi aplikacjami, ofertami, kursami i bonusami – z korzyścią dla użytkowników